Nasze psy

Bordi

548/2025/P

Bordi ma 10 lat i przeszłość, której nigdy nie opowie, ale którą można wyczytać z jego spojrzenia. To nie jest pies do głaskania, tulenia i przytulania na siłę. To nie jest piesek, który będzie łasił się do każdego. Ale… Bordi daje się głaskać. Tylko tym, którym zaufa. Tym, którzy dali mu czas. Wtedy sam podejdzie. Położy głowę. Pozwoli na dotyk – nie z obowiązku, ale z potrzeby bliskości. Trafił do domu tymczasowego, ale już pierwszego dnia – przestraszony, zagubiony – pokazał zęby. Może dlatego, że nikt wcześniej nie pytał, czego potrzebuje. Może dlatego, że życie nie nauczyło go ufać. Nie dano mu szansy. Jeszcze tego samego wieczoru zrezygnowano z opieki. Został zabrany do schroniska i przeszedł obserwację. Umiejętnie prowadzony nie wykazuje agresji, a z frustracją potrafi sobie poradzić. Widzimy starszego psa, który zasługuje na spokojną starość. Na miejsce, gdzie nie będzie oczekiwań – tylko cierpliwość. Na ogród, dach nad głową i człowieka, który zrozumie. To pies, z którym trzeba będzie mądrze i cierpliwie pracować, ale który – wierzymy – jeszcze może komuś zaufać. Ktoś musi tylko dać mu szansę.

Zobacz też:

Benji

Bogdan

Rysiek

Bober

Morus

Cywil