Pies przywieziony z Kóz w dniu 21.04.2026r. Misio to młody pies, który bardzo przeżył nagłe zamknięcie w schronisku. Świat, który znał, rozpadł się w jednej chwili, a on sam zamknął się w sobie tak mocno, że przez pierwsze dni nie wychodził nawet z budy. Cały jego strach i zagubienie były widoczne w każdym spojrzeniu.
Ale Misio to też pies, który ma w sobie ogromną potrzebę bliskości — tylko potrzebuje czasu, by ją pokazać.
Dopiero dzięki codziennemu, spokojnemu przesiadywaniu w jego boksie, Misio zaczął delikatnie otwierać się na człowieka. Najpierw nieśmiałe spojrzenia, potem ostrożne podejście, aż w końcu… pojawił się ten moment, kiedy zaufał na tyle, by wyjść i pozwolić się pogłaskać.
Dziś Misio pokazuje coraz więcej ze swojej prawdziwej natury:
jest uroczy, łagodny i bardzo wrażliwy,
szuka kontaktu, choć wciąż robi to ostrożnie,
pięknie buduje relację, jeśli tylko da mu się czas i przestrzeń,
z każdym dniem robi małe, ale pewne kroki naprzód.
To pies, który nie potrzebuje wiele — tylko człowieka, który go zrozumie. Kogoś cierpliwego, spokojnego, kto pozwoli mu rozkwitnąć we własnym tempie.